Jak Mówić, Żeby Nie Zasnęli: Praktyczny kurs samoobrony scenicznej
Czy zdarzyło Ci się kiedyś oglądać prezentację, podczas której prelegent miał absolutnie genialny pomysł, ale przekazywał go z charyzmą i energią faksu wysyłającego czarną kartkę? A może to byłeś Ty? Stoisz na scenie, w głowie masz poukładany plan, ale Twoje ciało właśnie przyjęło domyślną pozycję "przestraszonego T-Rexa" – ręce przyklejone do tułowia, a nogi zamrożone w betonie. W IT mamy obsesję na punkcie tego, CO mówimy. A co, jeśli o tym, czy ktokolwiek nas słucha, decyduje to, JAK to mówimy? Zapomnij o nudnej teorii! Ta sesja to dynamiczny, nieco prześmiewczy, ale do bólu praktyczny warsztat z "obsługi własnego ciała i głosu w warunkach scenicznych". To kurs samoobrony przed monotonią, niezręczną ciszą i rękami, które nie wiedzą, co ze sobą zrobić. Zdebugujemy Twój "hardware" mówcy – od stóp do głów. Pokażę Ci, jak świadomie używać gestów, modulować głos i poruszać się po scenie, żeby ludzie nie tylko słuchali, ale i byli zaangażowani. Gwarantuję, że wyjdziesz z tej sesji z mniejszą ilością scenicznych koszmarów i większą szansą na to, że Twoje genialne pomysły w końcu zostaną usłyszane.